Koło sześćdziesiątki Doug Seegers był już wrakiem człowieka… Mieszkał na ulicy, walczył z uzależnieniem. Ale Bóg dał mu drugą szansę.Miał za sobą nieudane małżeństwo i życie zawodowe, ale za to przez całe lata marzył o karierze muzyka country. W końcu wylądował w Nashville, gdzie nie tylko grał na ulicy, ale tam żył, pił i ćpał. Kiedy sięgnął dna, Bóg dał mu drugą szansę i pokazał nową drogę. A wszystko to stało się przez przypadkowo spotkanych ludzi ze Szwecji…


Czytaj także: