Bérengère, mężatka i mama 5 dzieci, zmieniła swoją suknię ślubną w szatę do chrztu dla swoich dzieci. Oryginalny i sensowny pomysł na suknię, która odgrywa ważną rolę w historii rodziny.Z zawodu jest architektką, w wolnych chwilach fotografuje, jest żoną wojskowego. Bérengère nie ma jednak konserwatywnej duszy i nie widziała sensu w tym, by przechowywać latami w kartonach swoją suknię ślubną. Miała ochotę zmienić ją w coś, co będzie sensownie służyć jej dzieciom. Pomysł, by przerobić ją np. na sukienkę koktajlową nie wchodził w grę, suknia ślubna jest w pewnym sensie symbolem czystości, zdecydowała więc w 2004 roku, gdy urodziło się jej pierwsze dziecko, że uszyje z niej szatę do chrztu.
Przycięła więc odpowiednio białą bawełnianą suknię, zrobiła z niej coś w rodzaju peleryny, z nadmiaru materiału wykonała ozdobny kołnierz. Zostawiła dwie szpary na ramiona. Peleryna jest nie tylko ładna, ale też praktyczna i idealnie nadaje się na chrzest.
Sukienka z sensem
Dla Bérengère symboliczny charakter stroju sprowadza się do tego, że „odgrywa ważną rolę w przeżywaniu sakramentów całej rodziny”. By podkreślić związek między ślubem a chrztem, wyszyła kolorową nicią na dole sukienki datę ślubu jej i męża, daty chrztu i imiona ich pięciorga dzieci. To niezwykły sposób, by zachować ślad tego ważnego sakramentu. I sposób, by białej sukni nadać nowe znaczenie, nie niszcząc zupełnie jej pierwotnego znaczenia.

