Na dobry początek 7-letni Danny aresztował wandala, który rysował po samochodzie.Danny Herbert od zawsze chciał być policjantem. Wyobrażał sobie, że tropi złodziei, nosi kaburę z pistoletem, zapina przestępcom kajdanki i pędzi po ulicach na służbowym motocyklu. Niestety, zawodowym policjantem nie zostanie. Urodził się z bardzo rzadką wadą – atrezją płucną. Jego krew nie może być swobodnie pompowana do płuc, a to prowadzi do niedotlenienia.

Mama nieuleczalnie chorego chłopca zgłosiła się do fundacji Make a Wish. Jej wolontariusze (podobnie jak w polskiej fundacji Mam marzenie) starają się spełniać marzenia dzieciaków – żeby choć raz poczuły się wyjątkowe i zapomniały o szpitalu.
Dzień z życia policjanta
Udało się wszystko zorganizować i Danny na jeden dzień przemienił się w posterunkowego z prawdziwego zdarzenia. Na początek „aresztował wandala”, który rysował po samochodzie. Razem ze starszym aspirantem Markiem Clothierem założył mu kajdanki i zamknął przestępcę w celi.
Najmłodszy posterunkowy policji w hrabstwie Sussex kontrolował także prędkość kierowców na drodze. Dostał prawdziwą policyjną czapkę i odblaskową kamizelkę.
„Kiedy w sprawie Danny’ego skontaktowała się ze mną organizacja Make a Wish, bardzo chciałem, żeby udało się zrealizować jego marzenie. Wsparcie i entuzjazm, jakie okazywali moi koledzy było niesamowite. Wszyscy staraliśmy się, żeby ten dzień był tak wyjątkowy, jak to możliwe” – mówi Marc Clothier.
W końcu Danny zwiedził też zakamarki komendy głównej, zrobił kilka odcisków palców, zakolegował się z policyjnymi psami i… wylądował na dywaniku u samego szefa Gilesa Yorka.
Mama chłopca, Fran, była wzruszona postawą policjantów. Jak napisała na Facebooku, Danny codziennie wspomina tę wyjątkową przygodę. „Dziękuję wam z głębi mojego serca. Nie da się opisać, jak bardzo jestem wdzięczna. To było naprawdę coś niezwykłego”.
Źródło: sussex.police.uk